Plus znaczy minus

Natalia Weżgowiec 

Obraz przeciętnej modelki kreuje się jako nienaturalnie wychudzonej. Restrykcyjne warunki w świecie mody doprowadziły do kontrowersyjnego przełomu, który przejawia się w zatrudnianiu do kampanii modelek noszących rozmiar znacznie większy niż XS. Czy zasady obowiązujące na wybiegach zostaną zmienione, by modelki plus size miały szansę na stałe na nich pozostać?

90-60-90 – czyli idealne wymiary, które znane są nie tylko osobom bezpośrednio zaangażowanm w świat modelingu. Dlatego oglądając kolejną kampanię i widząc kobiety będące uosobieniem piękna, ale również już nieco niezdrowego wyglądu, zaczęto podawać w wątpliwość ich realność. Na ulicy rzadko można spotkać osobę wprost wyjętą z wybiegu. Dlaczego więc ubrania, które są przeznaczone do noszenia przez zwykłe, szare kobiety mają być reklamowane przez ich nierzeczywiste odpowiedniki?

Stereotypy

Modelki plus size nie powinny w żadnym stopniu kojarzyć się z zaniedbanymi, otyłymi kobietami. Są to pewne siebie osoby, mające świadomość swojej wagi, ale żyjące zdrowo i cały czas pracujące nad sobą, ciało jest dla nich bowiem plastyczną materią. Coraz większa popularność modelek o większych kształtach spotyka się z ciągłą krytyką. Jednym z oskarżeń jest chęć propagowania otyłości i niezdrowego trybu życia, co jest niezgodne z prawdą. Zgłaszając się na castingi, kobiety te również muszą spełniać określone warunki. Pod uwagę nie bierze się kogoś, kto jest po prostu otyły, tak samo jak w przypadku dziewczyn, które są po prostu chude.

 

W większości przypadków rozumienie pojęcia plus size jest bardzo różne. Mówiąc o modelkach przyporządkowanych właśnie do tej kategorii, większość osób ma na myśli kobiety wyróżniające się swoją wagą w znaczący sposób. W rzeczywistości są to panie, których rozmiar plasuje się w granicach 38-44, czyli przeciętnej osoby spotykanej na ulicy. Jest to niezrozumiałe, jednakże sam fakt odejścia od pierwotnych wymogów oznacza poszerzanie horyzontów i chęć wprowadzania zmian do tego rygorystycznego świata.

źródło: https://www.kobieta.pl/galeria/modelki-plus-size-namawiaja-do-noszenia-bikini/0-modelki-plus-size-namawiaja-do-noszenia-bikini

 

Równoległy świat

W modelingu alternatywnym, wszyscy modele i modelki odchodzący od obowiązującego kanonu są traktowani na równi. Owszem, tam również obowiązują pewne zasady, jednakże to, co gdzie indziej może być przeszkodą, wadą, tam jest akceptowane i przekształcane w zaletę. Niestandardowy kolor włosów, tatuaże, kolczyki, wiek, czy też większa masa ciała, poza kilkoma przypadkami, najczęściej są przyczyną braku dostępu do świata high fashion. Kampanie niszowe czasem wręcz pożądają inności, jest ona atrakcyjna. W niektórych przypadkach może być również przepustką do zaistnienia w tej ciężkiej, nieznającej litości branży.

Zdjęcia modelek plus size przyczyniają się również do walki z pokazywaniem nazbyt wyretuszowanych, poprawionych zdjęć. Kobiety te, między innymi modelka Iskra Lawrence, są przeciwne ukazywaniu nieprawdziwego obrazu. Nie wstydzą się pokazywać swoich zdjęć, na przykład z cellulitem, by potwierdzić, że nie istnieje idealne, nieskazitelne piękno.

Świecić przykładem

Jordyn Woods to początkująca modelka, która dzięki swojej wytrwałości stała się wzorem wielu nastolatek na całym świecie. Jej wpływ na swoje fanki może okazać się zbawienny i odciągający od nieustającego dążenia do perfekcji i nienaturalnej wagi ciała.

 

Takim wzorcem do naśladowania jest również Tess Munster (Holliday) będąca jedną z największych modelek plus size. Kobieta nosi bowiem rozmiar 52. Zaistniała ona dzięki profilowi na Instagramie, gdzie publikowała własne zdjęcia, najczęściej bardzo kontrowersyjne, roznegliżowane, po czym zainteresowała się nią agencja modelek. Pokazuje to, że akceptacja własnego ciała, własnej fizyczności jest możliwa i nie jest domeną tylko posiadaczek idealnie wyrzeźbionych sylwetek.

źródło: https://www.instagram.com/p/BdQM9sZBWw9/?taken-by=tessholliday

Brzydsza płeć

A jak sytuacja wygląda wśród mężczyzn w świecie mody? Do tej pory poruszenie było niewielkie, jednakże w 2015 roku popularność w USA zdobył Zach Miko, będący pierwszym modelem plus size wśród mężczyzn. Wziął on udział w kampanii reklamowej pewnej amerykańskiej sieci i wtedy też inne marki zaczęły szerzej patrzeć na ten zakres odzieżowy. Przypomniano sobie, że w męskich kolekcjach brakuje działu plus, który tak prężnie rozwinął się po stronie kobiecej.

Moda dla wszystkich

Większy rozmiar nie musi oznaczać wstydu i braku akceptacji samego siebie. Sukcesy modelek plus size, pokazują, że odejście od obowiązujących reguł, w niektórych przypadkach może oznaczać same korzyści, otwierać świat i pokazywać wszystkim naokoło nowe horyzonty. Natomiast nieustannie płynąca krytyka, powinna być napędem do naszego dalszego rozwoju. 

Natalia Weżgowiec
autor

Natalia Weżgowiec